Doświadczenia i wrażenia ze studiów prawniczych studentki University of Sheffield

Doświadczenia i wrażenia ze studiów prawniczych studentki University of Sheffield

Ania

Ania

University of Sheffield
Law LLB

Mniej więcej na początku gimnazjum zaczęłam zastanawiać się co właściwie chcę robić w życiu. Zawsze byłam dość wygadaną i otwartą osobą (czasem nawet za bardzo). Zaczęłam się wtedy udzielać w szkolnym klubie dyskusyjnym i odkryłam, że uwielbiam rozmowy polityczne i światopoglądowe i dość szybko połączyłam swoje zainteresowania we wniosek, że chce studiować prawo.

Chwilę później wybrałam się na 2-miesięczny wyjazd do Londynu i zakochałam się w brytyjskiej kulturze. Zaczęłam się zastanawiać kiedy mogłabym wybrać się tu na dłużej i od razu na myśl przyszły mi studia na Wyspach! Na początku przeraziłam się kosztami jakie się za tym ciągną. Na szczęście Smart Prospects jak i moja ciocia, która wyprowadziła się tu ponad 30 lat temu i jest wykładowcą na jednej z topowych brytyjskich uczelni pomogli mi zrozumieć jak ogromne możliwości studia w Wielkiej Brytanii mogą mi dać. I… że nie taki straszny wilk jak go malują! 🙂

Ogólne wrażenia

Pierwsza rzecz, na jaką zwróciłam uwagę na początku studiów to indywidualne podejście do studenta. Na uczelni każdy student ma swojego personal tutor, który jest albo jednym z wykładowców albo członkiem wydziału, na którym studiujesz. Główną różnicą jest to, że twój tutor jest tutorem (przynajmniej tu w Sheffield i na moim wydziale) dla max. 5 osób, z Tobą włącznie. Wiele razy gdy miałam jakieś pytania przychodziłam do niego na office hour (każdy członek grona akademickiego ma 1 godzinę w tygodniu, podczas której można do niego przyjść i zadać pytania, porozmawiać) by razem z nim rozwiązać trudniejsze zadania lub by bardziej zgłębić dany aspekt, którego nie rozumiałam. I naprawdę czułam, że ten człowiek chce mi pomóc.

Kilka słów o samych zajęciach

Tygodniowo mam zazwyczaj 12 godzin wykładów z 4 przedmiotów, plus seminaria – zazwyczaj 6 godzin. Wykłady są bardzo ciekawe, ale to na seminariach dostajesz najlepszą szansę na zdobycie wszystkich ważnych informacji. Odbywają się one w grupach zazwyczaj 10 osobowych (aczkolwiek wiem, że czasem grupy mogą być większe lub mniejsze w zależności od liczby ludzi na danym przedmiocie) i jest to jedna wielka dyskusja przez 2 godziny. Obawiałam się, że 2 godziny raz na 2 tygodnie to zdecydowanie za mało, ale bardzo się myliłam. Muszę przyznać, że przygotowanie do nich zajmuje bardzo dużo czasu. Gdy pierwszy raz usłyszałam, że mam spędzić przynajmniej kolejne 20 godzin na nauce własnej to myślałam, że to żart i nie wierzyłam, że można mieć tyle samozaparcia, by tak dużo czasu spędzić nad książkami, ale pracy indywidualnej jest tyle, że moim problemem jest to, że spędzam tego czasu na nauce jeszcze więcej!

Krytyczne analizy i dużo logicznego myślenia

Zdecydowanie trzeba przyznać, że przez to, że studia prawnicze w UK są dwustopniowe to są one dużo bardziej skondensowane. Jak mówiłam mam tylko 4 przedmioty, podczas gdy w Polsce jest ich 10 (na UW).  Sama nauka oparta jest na uczeniu się precedensu odpowiadającemu danej zasadzie. Więc zamiast spędzać czas na wykuwaniu kodeksów na razie skupiam się na zapamiętywaniu spraw sądowych, ich wyroków i jaki precedens został w nich ustanowiony a także stosowaniu tej wiedzy w kontekście obecnej sprawy.

Mam wrażenie, że wykładowcy bardzo chcą, aby studenci wszystko brali pod lupę. Prakatycznie każde pytanie jakie jest zadawane wymaga od człowieka wyrażenia opinii i opowiedzeniu się na jakimś stanowisku. Wszystko ma być poddawane krytycznej ocenie. Moja pierwsza praca, która podlega ocenie to krytyczna analiza artykułu na 2500 słów.

Podsumowując…

Studia w Wielkiej Brytanii to najlepsza rzecz jaka mnie dotychczas spotkała! Staram się czerpać garściami z wydarzeń towarzyskich, edukacyjnych czy sportowych i póki co nie mogę powiedzieć nic negatywnego na temat moich dotychczasowych doświadczeń. 🙂


Inne przydatne artykuły

Odkryj uniwersytety w Wielkiej Brytanii

Uniwersytety w Anglii

Uniwersytety w Londynie