Rządowy kredyt na czesne na studiach w UK

- wszystkie mity obalone

Czego dowiesz się w tym artykule?

  • dlaczego system kredytów studenckich w UK jest lepszy niż "bezpłatne" studia w Polsce,
  • dlaczego kredyty studenckie opłacają się brytyjskiemu rządowi, choć są na tak atrakcyjnych warunkach dla studentów.
Temat kredytu studenckiego na studiach w Anglii, Walii czy Irlandii Północnej jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych podczas rekrutacji na studia w tych krajach - nie tylko wśród aplikantów, ale i ich rodziców. W sieci krąży wiele “dokumentów” czy plotek na ten temat. W poniższym artykule poruszymy więc ten temat raz, a porządnie, wyjaśniając wszelkie aspekty kredytu studenckiego czy jego ekonomicznego podejścia i obalając wszelkie mity.

Czy naprawdę trzeba się bać rządowego kredytu studenckiego? Co brytyjski rząd ma z tego, że daje kredyty, których przecież prawie nikt nie spłaca i jak mu się to opłaca? Gdzie są haczyki? Czy rząd brytyjski w ogóle chce, abyśmy spłacali kredyt studencki?
OK, przejdźmy do rzeczy!

Zacznijmy więc… od samego początku

Słowo “kredyt” przeraża niemal wszystkich, bo przecież “lepiej mieć start z czystym kontem” czy “po co pakować się w długi dla studiów” – oczywiście, może to przerażać, jednak tylko dlatego, że w języku polskim nie ma słowa, które jest w stanie opisać kredyt studencki na czesne bez nazywania go kredytem/długiem/pożyczką.

Najważniejszą kwestią, którą trzeba wziąć tutaj pod uwagę jest sposób spłacania kredytu. W skrócie: nie zarabiasz = nie spłacasz; zarabiasz dużo = spłacasz 9% kwoty ponad próg; zarabiasz mniej/tracisz pracę = nie spłacasz. Szczegóły oczywiście opisaliśmy już w tym artykule, więc tym razem je pominiemy. 

Kredyt studencki nie jest długiem

Po pierwsze, tak naprawdę wiesz o nim tylko Ty; nie wpływa on na Twój credit score (zdolność kredytową), i nie ma możliwości, aby nie było Cię na niego stać. Takie po prostu są zasady. Żadnych komorników, windykacji – nikt nie będzie Cię ścigać za niespłacanie kredytu z powodu nieprzekraczania progu zarobkowego.

Kredyt studencki należy interpretować jako rozszerzenie podatku (które pojawia się, gdy zarabiasz ponad ustalony próg). W Wielkiej Brytanii (jak w każdym innym kraju, w tym w Polsce) istnieje kwota wolna od podatku. Jeśli zarabiasz poniżej jej – nie płacisz nic, a jeśli jednak Twoje zarobi się zwiększają i przekraczają tę kwotę, to dopiero wtedy odprowadzasz podatki. Sytuacja wygląda bardzo podobnie w przypadku kredytu studenckiego na czesne. Co więcej, pracując po studiach na Wyspach, nie przejmujesz się spłacaniem kredytu Ty, gdyż jest on odprowadzany automatycznie przez pracodawcę z Twojej pensji.

Czy nie jest dziwne to, że nikt nie przejmuje się podatkami odprowadzanymi za pracę i tym, czy będzie go na nie stać, a tak dużo osób przejmuje się spłacaniem rządowego kredytu na czesne, które opiera się na tych samych zasadach? 🙂

Ale w Polsce jest za darmo…

Tak, zgadza się. W Polsce możesz studiować za darmo. To nie oznacza jednak, że studia są darmowe. Utrzymanie polskich uczelni kosztuje (pensje wykładowców, sprzęt, budynki itd.). Pominiemy tutaj kwestię jakości nauczania i rozwinięcia uniwersytetów polskich względem brytyjskich – gdyż to opisaliśmy tutaj.

Do rzeczy – aby zrozumieć sens kredytu studenckiego, musisz sobie uświadomić, że tak samo jak wszędzie – studia kosztują, a w Polsce po prostu są pokrywane z pieniędzy podatników (czyli de facto – wszyscy za nie płacą). Nikt przy tym nie zadaje sobie pytania “jak to się opłaca”, prawda?

W Wielkiej Brytanii czesne nie jest pokrywane “z urzędu” (choć i tak kredyty pokrywane są z pieniędzy podatników), za to przedstawiane jest już na stronach uczelni, przez co wiele osób błędnie rozumuje, jakoby studia w Polsce były darmowe, a w Anglii nie. Oczywiście, nie ma kredytu studenckiego w Polsce i nie ponosisz żadnych kosztów, ale uczelnie czerpią pieniądze (analogicznie) z tego samego źródła, z którego czerpią uczelnie brytyjskie – z podatków swoich rezydentów. Więc…

…dawanie kredytów studenckich opłaca się rządowi!

Tutaj przejdziemy do bardziej ekonomicznego punktu widzenia i wyjaśnimy, dlaczego i w jaki sposób brytyjskiemu rządowi opłaca się dawanie kredytów studenckich na takich, a nie innych warunkach.

Aby to zrozumieć, musimy spojrzeć na tę kwestię szerzej, z punktu ekonomicznego. Zanim to zrobisz, pamiętaj tylko, że w dużej mierze pieniądze z kredytu studenckiego (czesne) zostają w kraju, idą na rozwój uczelni, pensje pracowników itd. (więc w rzeczywistości, rząd i tak odzyskuje pożyczone pieniądze stosunkowo szybko w podatkach). A teraz, załóżmy 2 hipotetyczne sytuacje:

  1. Jan Kowalski rozpoczyna studia w Polsce, a więc uczelnia dostaje pieniądze za niego od polskiego rządu. Jan pracuje (lub nie) podczas studiów dalej w tym samym kraju, więc wysokość podatków płaconych przez niego (również przy każdych zakupach) w Polsce jest taka sama jak dotychczas lub minimalnie wyższa. Janek kończy studia, które zostały opłacone przez polski rząd i ich nie spłaca. Ponadto, może wyjechać z kraju i nie płacić już nic w Polsce. Zadaj sobie teraz następujące pytania: czy polski rząd zyskał na tym cokolwiek? jak mu się to opłaca?
  2. Adam Nowak wyjeżdża na studia do Wielkiej Brytanii. Brytyjska uczelnia dostaje za niego pieniądze (z rządowego kredytu studenckiego). Adam więc przez przynajmniej 3 lata płaci podatki i pracuje (lub nie pracuje, ale nadal płaci podatki np. robiąc zakupy) i wynajmuje mieszkanie w nowym kraju. Dzięki temu, wpływa pozytywnie na PKB Wielkiej Brytanii. Następnie kończy studia i przez całe 30 lat spłacania kredytu oddał (uwaga, tu daję skrajny przypadek) sto funtów (£100). 

Wnioski: kto wyszedł na tym lepiej?

  1. Polski rząd zapłacił za studia Janka, nie zwiększając przy tym swojego przychodu (Janek od początku mieszkał i wydawał pieniądze w Polsce, więc ni się nie zmieniło!). Po studiach Janek może pracować w Polsce (a więc i płacić podatki) lub nie.. 
  2. Brytyjski rząd zapłacił za studia Adama, ale przez tych kilka lat jego studiów otrzymał sporą kwotę z podatków zapłaconych przez Adama (w trakcie mieszkania w UK Adam musiał się przecież utrzymywać). Jeśli Adam pracował, wpłynęło to również pozytywnie na gospodarkę kraju. Adam skończył studia i może pracować w UK (więc płacić podatek od dochodu w UK lub nie). Jednakże, niezależnie od tego, gdzie Adam podejmie pracę (jeśli studia przyniosły efekt i będzie zarabiał odpowiednio dużo), zapłaci choćby ułamek kredytu studenckiego (9% od kwoty ponad progiem spłaty). Według wcześniejszego założenia, przez 30 lat spłacił £100.

Podsumowując…

Czy prawidłowym pytaniem nie powinno być, jak polskiemu rządowi opłaca się finansowanie studiów? 

Za darmo, nie zawsze znaczy lepiej! Chyba, że mówimy o wsparciu Smart Prospects – bo z nami za darmo możesz liczyć na najbardziej kompleksowe wsparcie na rynku w aplikacji na wszystkie brytyjskie uczelnie – bez umów, haczyków i ściemy. 

Nadal głodny wiedzy?

Sprawdź wszystkie artykuły o studiach w UK

Przydatne artykuły

To z pewnością Cię zainteresuje!

Uczelnie w UK

Poznaj uniwersytety w Anglii
Poznaj uniwersytety w Szkocji
Poznaj uniwersytety w Londynie
© Copyright - Smart Prospects Ltd. Company no 08423213, registered in England and Wales. Address: Orchard House, 15 Market Street, TF2 6EL, Telford, England UK.