Przygoda Michaliny z Clearing’iem na studia w Anglii

Michalina

Michalina

University of York
Economics BSc

W tym roku zaczęłam studia ekonomiczne na University of York. Zanim jednak się się tu znalazłam, mój proces aplikacji na studia w Anglii był długi, stresujący i pełny błędów, których mam nadzieję Wam uda się uniknąć.

Grudzień 2016 – poważna decyzja

Chociaż pomysł studiów za granicą siedział gdzieś w mojej głowie od bardzo dawna, długo nie mogłam się zdobyć żeby myśleć o tym na poważnie. Bałam się że nie jestem wystarczająco biegła w angielskim, że nie zdam dobrze matury albo że nie będę miała skąd wziąć na to wszystko pieniędzy. Na szczęście podobne marzenia miało wielu moich znajomych i ostatecznie uznałam że skoro oni mogą to ja też. A poza tym, i mówię to całkowicie szczerze, moich studiów w UK prawdopodobnie nie byłoby, gdyby nie Smart Prospects.

Ostatecznie napisanie Personal Statement zajęło mi chyba nie więcej niż 3 noce, bez problemu zdobyłam referencje mojego nauczyciela, ale pozostawał największy problem: jakie uczelnie wybrać. Przekonałam się, że pięć uniwersytetów, do których można wysłać Personal Statement to bardzo mało mając na uwadzę, jak wiele świetych instytucji jest do wyboru. Niepewność wyników matur na pewno nie ułatwia sprawy, a przeglądanie rankingów, jak pewnie już się przekonaliście, jest ogromnie frustrujące

Ostatecznie udało mi się zdobyć 4 z 5 ofert i rozsądnie wybrać firm i insurance choice, nie przypuszczałam wtedy, że żadna z tych dwóch uczelni, nie będzie tą jedyną.

Masa stresu i wybranie Clearing, którego chciałam uniknąć

Clearing zawsze wydawał mi się rodzajem ostatniej deski ratunku i czymś, czego za wszelką cenę powinnam uniknąć. Z dzisiejszej perspektywy uważam, że wcale nie było to słuszne. Aplikacja przez clearing nie musi być trudna ani stresująca, a każdy aplikant powinien mieć z tyłu głowy, że nawet kiedy matura nie do końca się powiedzie, nic jeszcze nie jest stracone.

Ale jak to było ze mną?

To, że zawrotne 90% z rozszerzonej matematyki, które widniało w ofercie mojego firm choice, jest poza zasięgiem, wiedziałam już po oddaniu arkusza maturalnego. Gdy w czerwcu moje przypuszczenia się potwierdziły, musiałam podjąć szybką decyzję co dalej. Całej sytuacji nie ułatwiał fakt, że jedyne czego byłam pewna, to że chcę studiować w jednym mieście z moim chłopakiem. Nasze wyniki matur były podobne, ale przez zupełnie inne kierunki studiów stawiane przed nami wymagania były bardzo odmiennie.

W pierwszej kolejności świadomie zrezygnowałam z mojego insurance choice, by szukać szczęścia przez Clearing. Nie było to miłe doświadczenie, zwłaszcza że wiedziałam, że albo jakaś uczelnie przyjmie mnie oraz mojego chłopaka, albo zostaniemy z niczym. Nie zawiozłam przecież nawet papierów na studia w Polsce. Jak się oczywiście potem okazało – niepotrzebnie się bałam.

Jak przebiegła moja aplikacja przez UCAS Clearing?

Nie wiem czy jest tak zawsze, ale w moim przypadku Clearing polegał wyłącznie na wysyłaniu maili o treści “dzień dobry, nazywam się Michalina, chciałabym studiować ekonomię na waszej uczelni”. Nie wykonałam ani jednego telefonu, a dzięki stronie UCAS search łatwo było znaleźć możliwie wysoko uplasowane w rankingu uczelnie, które wciąż oferowały wolne miejsca. Odkryłam wtedy, że jako polscy uczniowie jesteśmy w dużo lepszej sytuacji niż aplikanci z UK, bo wyniki matur są publikowane wcześniej niż A-levels, więc możemy szybko zaklepać sobie bezpieczne miejsce na uczelni

Problem z Clearingiem jest taki, że uczelnie mogą w jego ramach dawać tylko unconditional offers, a więc na koncie aplikanta w UCAS wszystkie zatwierdzone oferty muszą mieć status odrzuconych. I tu znowu straciłam sporo nerwów, tym razem przez mój firm choice. Kiedy wysłałam im maila z wynikami matur otrzymałam odpowiedź, że przeanalizują je tak szybko jak to będzie możliwe. Niestety czas mijał nieubłaganie, ja wiedziałam że ani nie chcę, ani nie mam szansy się tam dostać (wszak brakuje mi punktów z matematyki) a Clearing nie trwa w nieskończoność. To był chyba najgorszy moment, naprawdę bałam się że zostanę na lodzie i bez żadnych studiów w tym roku. Na szczęście nareszcie, po wielu mailach o treści “bardzo proszę, zwolnijcie mnie z UCASa, chcę aplikować przez Clearing” i jednym telefonie, zostało mi to dane. Mogłam spokojnie dodać Clearing choice na UCASie.

Dlaczego wybrałam York?

Najprościej mówiąc, dlatego, że spośród moich clearingowych wyborów po prostu najbardziej przypadł mi do gustu. Najlepsze w Clearingu jest to, że maila z zapytaniem o przyjęcie można napisać do ile uczelni się chce, a potem, po uzyskaniu odpowiedzi, spokojnie zastanowić się co wybrać. Ja w moich rozważaniach starałam się brać pod uwagę racjonalne czynniki, jak koszty życia albo bliskość lotniska, ale ostatecznie czynniki jak w “miasto jest bardzo piękne” albo “pani z admissions jest miła i szybko odpisuje na maile” wzięły górę.

Podsumowując…

Czasem zastanawiam się jakby to było studiować na innej, może lepszej w rankingach uczelni. Zawsze jednak dochodzę do wniosku, że York jest przecież świetnym miejscem, jest mi tu dobrze i na pewno podjęłam dobrą decyzję wyjeżdżając na studia do Wielkiej Brytanii. A co do jeszcze lepszych, bardziej prestiżowych uczelni… cóż, studia magisterskie jeszcze przede mną.

A przed Wami – studia licencjackie w Wielkiej Brytanii, które są czymś niesamowitym! Nie trzeba być bogatym, wybitnie uzdolnionym i mądrym żeby się na nie dostać! Jak widać, nawet z gorzej zdaną maturą można wylądować na świetnych uczelniach. A dodając do tego wsparcie Smart Prospects – sukces jest gwarantowany!

Inne przydatne artykuły

Odkryj uniwersytety w Wielkiej Brytanii

Uniwersytety w Anglii

Uniwersytety w Londynie