De Montfort University

Pierwsze dni Tomka na De Montfort University

Po raz pierwszy o Smart Prospects dowiedziałem się w lutym podczas rozmowy z moim kolegą, który był już wtedy aplikantem. Zdziwiło mnie to, gdyż podczas prezentacji innej organizacji pomagającej dostać się na studia za granicą dowiedziałem się, że termin aplikacji dla studentów spoza UK kończył się w grudniu ubiegłego roku. Jeszcze tego samego dnia wszedłem na stronę SP, poczytałem jak to wszystko wygląda i umówiłem się na rozmowę Skype z jednym z ich przedstawicieli.

Podczas godzinnej rozmowy dowiedziałem się, co powinienem zrobić na początku, jak wybrać kurs i na czym skupić się podczas procesu aplikacji. Szczerze mówiąc, nie chciało mi się wierzyć, że wszystko będzie tak proste , szczególnie dla osoby, która nie zdawała „A levels” i nie uczyła się w brytyjskim systemie nauczania.

Podczas całego procesu ubiegania się o studia i pożyczkę studencką mogłem liczyć na wsparcie ludzi ze Smart Prospects, czy to przez Skype czy to przez grupy na FB, na których co chwile wrzucane są aktualizacje lub bezpośrednie wiadomości na FB. Na ich stronie znalazłem niezbędne informacje i tutoriale w formie artykułów czy też pokazów slajdów, krok po kroku omawiających np. proces aplikacji na uczelnie przez system UCAS, który bez pomocy jest dość skomplikowany w obsłudze (nawet dla osób, które uczyły się w angielskich szkołach – uwierzcie bo znam takich).

Finalnie, udało się! Studiuję Business and Marketing na De Montfort University w Leicester. Wiem, że jest to zasługa mojej ciężkiej pracy, ale także pracy ludzi z SP!

Jacy oni są ? Większość z nich to też studenci różnych roków i różnych kierunków, doskonale rozumieją problemy aplikanta i rzeczywiście chcą pomóc i to w dodatku bezpłatnie (firmy z którymi miałem do czynienia poprzednio pobierały opłaty). Jednak ich pomoc i kontakt z nimi nie kończy się na Facebooku lub rozmowach przez Skype. Już pierwszego dnia mojego przyjazdu do UK zostałem zaproszony na imprezę integracyjną, gdzie poznałem część ich ekipy oraz ludzi, którzy tak jak ja aplikowali z ich pomocą na De Montfort University oraz University of Leicester. Rozmowa „w realu” spowodowała, że poczułem do nich jeszcze większą sympatię, bo zdałem sobie sprawę, że nie pomagają na pokaz, tylko rzeczywiście ich misją jest umożliwienie polskim studentom wykorzystanie ich potencjału i danie im szansy na lepsze wykształcenie, a co za tym idzie szersze perspektywy na przyszłość.

Jeśli chodzi o pierwsze dni w UK – nie minął tydzień, a już znałem paru ludzi. Anglicy są bardzo uprzejmi i przychylnie nastawieni do obcokrajowców. Jestem tutaj już prawie miesiąc i ani razu nie spotkałem się z nieuprzejmością lub nawet krzywym spojrzeniem z ich strony. Miasto, w którym studiuję, urzeka swoją charakterystyczną architekturą i porządkiem. Do samego uniwersytetu mam dosłownie minutę spacerem, a mówiąc o uniwersytecie i ludziach tam pracujących, nie mogłem sobie chyba wymarzyć lepszego sposobu nauczania.

Samo rozpoczęcie roku odbiega całkowicie od tych smutnych nudnych i sztucznie „napompowanych”, do jakich zdążyłem już przywyknąć w Polsce. Pełno tu muzyki, występów itp., a sama przemowa dziekana sprowadza się do najważniejszych spraw, jednocześnie motywując do nauki.

Wykłady są takie same. Wykładowcy powtarzają, że są po to, żeby nas czegoś nauczyć i jeżeli mamy jakiś problem – po to aby nam pomóc. Stawia się tutaj na pracę zespołową, jest mnóstwo okazji do udziału w dodatkowych zajęciach, konkursach, czy też nawet wyjazdach za granicę. Ponadto szereg różnych społeczności – czy to drużyn sportowych, czy to różnych grup dzielących wspólne zainteresowania, powoduje, że studiowanie tutaj staje się jeszcze bardziej atrakcyjne i ciekawe. 🙂

Odkryj uniwersytety w Wielkiej Brytanii

Uniwersytety w Anglii

Uniwersytety w Londynie