Pierwsze dni na studiach w Anglii – oczami Oli, studentki Newcastle University

Ola

Ola

Newcastle University
Film and Media BA

Kiedy nadszedł dzień mojej przeprowadzki do UK, pamiętny 22 września, byłam przerażona jak nigdy. Przez cały proces aplikacji byłam pewna mojego wyboru, zero strachu i nerwów. Jednak kiedy ta data w kalendarzu stawała się bliższa, stopniowo napływało coraz więcej wątpliwości: Co ja robię z moim życiem? Dlaczego w ogóle ten pomysł przyszedł mi do głowy? Jak ja pożegnam się z bliskimi i ważnymi dla mnie osobami? Czy ja w ogóle sobie tam poradzę? Z wielkim trudem udało mi się jednak zebrać. Spakowałam walizki, pojechałam na lotnisko, wsiadłam w samolot i pozwoliłam rozpocząć się niezwykle ekscytującej przygodzie, której już teraz wiem, że nie żałuję.

Wylądowałam w Newcastle upon Tyne o czasie…

Odebrałam walizki i razem z tatą poszłam szukać taksówki. Kiedy znaleźliśmy wolną, mojemu tacie bardzo zależało, żeby pomóc taksówkarzowi pakować bagaże. Kiedy wkładał jedną z walizek uderzył nią w tylne światło samochodu, które rozbiło się na drobne kawałki. “Wspaniały początek mojej przygody” – pomyślałam sobie wtedy. Byłam pewna, że ta sytuacja to tylko wstęp do czekających na nas problemów. Na szczęście bardzo się myliłam. Przyjechaliśmy do akademika, rozpakowaliśmy rzeczy i szybko poszliśmy na uczelnię, żebym mogła się zarejestrować. Sam uniwersytet robi wrażenie, stare mury przeplatają się z nowoczesnymi budynkami.

Załatwianie formalności na uczelni…

Największe wrażenie zrobiła na mnie niesamowicie sprawna organizacja pracy. Cały proces (dostarczenie dokumentów, wyrobienie karty studenta, rejestracja u GP, czyli lekarza rodzinnego i załatwienie letter of introduction do banku) zajął mi 15 minut. Co więcej, wszyscy są tam bardzo uprzejmi i chętni do pomocy, odpowiadają na wszystkie pytania i na pewno nie zostawią nikogo bez wsparcia.

Bardzo zaskoczyło mnie ich podejście, bo jest kompletnie inne i dużo lepsze niż na polskich uczelniach. Wolontariusze i obsługa podchodzili do studentów z takim entuzjazmem, jakby cały dzień czekali, aż będą mogli nam pomóc. 🙂

Pierwszy tydzień…

Pierwszy tydzień na uczelni to tzw. “Freshers Week” czyli w skrócie jedna wielka studencka integracja. Razem z opaską na rękę, którą można wykupić przychodzi wyprawka z gadżetami, wstęp na wieczorne imprezy i wydarzenia, szeroki wachlarz dziennych aktywności tj. paintball, quady, wycieczki po mieście i nad morze, krav maga czy warsztaty barmańskie. Idealna okazja, żeby poznać znajomych oraz miasto i świetnie się bawić!

Freshers Week na Newcastle University organizowany jest na naprawdę dużą skalę i w sposób bardzo profesjonalny, a miasto nigdy nie zasypia. Ludzie tutaj lubią się bawić. 🙂 Zakup opaski opłaca się jednak w pełni tylko wtedy, gdy zamierzacie korzystać z zajęć dziennych. Jeśli interesują Was tylko imprezy wieczorne to lepiej jest zrezygnować z kupna opaski i płacić za wstęp bezpośrednio przy wejściu.

Początek zajęć

Podczas Freshers Week odbywa się też induction, czyli pojedyncze wprowadzające zajęcia na uczelni. Przedstawiają się wtedy wykładowcy i opowiadają o tym, jak będą wyglądały studia. Jako studenci z zagranicy będziecie też musieli napisać uczelniany egzamin z angielskiego UELA (University English Language Assessment). Nie ma on wpływu na Wasze miejsce na uczelni, nie można go oblać. Ma on na celu zbadać Wasze umiejętności i zapewnić Wam adekwatne wsparcie w postaci dodatkowych zajęć wspomagających.

Można być zwolnionym z tego egzaminu jeśli posiada się odpowiednie certyfikaty, ale moim zdaniem nawet jeśli kwalifikujecie się do zwolnienia warto jest go napisać. Ja właśnie tak zrobiłam i choć nie zostałam przydzielona do żadnej grupy wspomagającej pozwoliło mi to poczuć się pewniej jeśli chodzi o angielski.

Po zakończeniu tego tygodnia przychodzi czas na rozpoczęcie nauki. Ja osobiście poczułam wtedy niezwykły przypływ motywacji. Stojąc na środku campusu pomyślałam sobie, że zaczynam studia na bardzo dobrej renomowanej uczelni, która zajmuje 175 miejsce na świecie i należy do 1% najlepszych uniwersytetów. Uświadomiłam sobie, że samo dostanie się tutaj już jest sukcesem i skoro udało mi się ten sukces odnieść to mogę zrobić wszystko! Ledwo zaczęłam studia, ale już jestem z nich bardzo zadowolona.

Jak moje studia wyglądają w praktyce?

Mam około 9-11 godzin zajęć tygodniowo (lectures, seminars, workshops, computing labs). To pozwala mi na angażowanie się w organizacje studenckie, uczestnictwo w różnych warsztatach czy też szukanie stażu, czyli pełne korzystanie z możliwości, które daje mi uczelnia.

Dostęp do planu zajęć zapewnia mi uniwersytecka aplikacja na telefon, która jest bardzo pomocna zwłaszcza na początku, gdyż zawiera mapę campusu i dzięki niej można bez problemu trafić do każdego budynku. Ponadto, można w niej też sprawdzić jakie pozycje mamy wypożyczone z biblioteki i do kiedy, odnowić wypożyczenie oraz zobaczyć ile funduszy zostało nam na koncie na drukowanie. Osobiście uważam tą aplikację za absolutny “must have”. 🙂

Mój kierunek studiów – Film & Media nastawiony jest na praktykę na czym bardzo mi zależało. Nie mamy żadnych egzaminów pisemnych, wszystkie zaliczenia to praca na bieżąco, prace pisemne czy projekty audio i video. Mamy też dostęp do “biblioteki sprzętu”, czyli miejsca, z którego możemy wypożyczać dyktafony, kamery obiektywy, statywy i wiele innych rzeczy potrzebnych do realizacji projektów.

Ponadto, naukę ułatwia nam system ReCap, który służy do nagrywania wykładów, które potem możemy odtwarzać sobie w dowolnej chwili. Więc jeśli martwicie się o swoje umiejętności językowe, to nie musicie. Z pomocą ReCap na pewno dacie sobie radę. Także wszystkie prezentacje multimedialne, materiały naukowe takie jak np. lektury obowiązujące na zajęciach można znaleźć w systemie Blackboard, o który Newcastle University opiera pracę. Przez ten system zgłasza się również wszystkie prace zaliczeniowe.

A oprócz obowiązkowych zajęć…

…na campusie dzieje się bardzo dużo rzeczy. Działa ponad 200 organizacji studenckich, do których każdy może dołączyć. Każdy może znaleźć tu coś dla siebie.

Działa też uniwersyteckie Careers Service, którym ja jestem zachwycona! Od początku stawia się tutaj duży nacisk na zatrudnienie i zdobywanie doświadczenia. (95% osób kończących studia na Newcastle University znajduje zatrudnienie lub kontynuuje naukę w ciągu pierwszych 6 miesięcy od zakończenia nauki, ponad ¾ z nich obejmuje profesjonalne i kierownicze stanowiska) Careers Service oferuje szeroką gamę materiałów oraz codziennych warsztatów tj. jak napisać CV, cover letter, jak znaleźć staż i wiele innych.

Działa też system “drop in”, dzięki któremu każdy student czy studentka mogą otrzymać indywidualną pomoc konsultanta w sprawdzeniu CV czy też przygotowaniu do rozmowy o pracę bez wcześniejszego umawiania się na spotkanie. Ich strona internetowa zawiera także niezwykle przejrzystą wyszukiwarkę ofert pracy, wolontariatów czy praktyk.

Podsumowując…

Podsumowując, uważam, że nie mogłam wybrać lepiej. Studia na Newcastle University to bardzo dobra decyzja. Świetna uczelnia, fantastyczni ludzie, piękne miasto położone nad rzeką i blisko morza. W takim mieście jak Newcastle można bez problemu oderwać się od nauki i odstresować. Nie można się tu nudzić. Przyjazd tutaj dodał mi wiele odwagi, pozwolił odciąć się od tego co było wcześniej. Nie boję się próbować nowych rzeczy, szukać i podejmować wyzwań, bo nikt tutaj nie ocenia, nie “szufladkuje”. Wielokulturowe społeczeństwo sprawia, że każdy może poczuć się tu dobrze. Więc jeśli zastanawiacie się nad wyjazdem na studia do UK, nad studiowaniem na Newcastle University to nie zastanawiajcie się dłużej! To poważna decyzja, której na pewno nie będziecie żałować! Przed Wami niesamowita przygoda i możliwości, nie bójcie się ich. 🙂

Jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało na tutaj. A jeśli jeszcze nie macie konta na stronie SP, kliknijcie w poniższy link i zarejestrujcie się już dziś!
https://www.sp.edu.pl/?ref=195

Ponadto, zapraszam do obejrzenia mojej relacji z Newcastle University, którą znajdziecie poniżej!

 

Inne przydatne artykuły

Odkryj uniwersytety w Wielkiej Brytanii

Uniwersytety w Anglii

Uniwersytety w Londynie