King's College London

Pierwsze dni Karoliny na King’s College London

Karolina

King’s College London
Law LLB

Przed skontaktowaniem się ze Smart Prospects około 1.5 roku temu, nie wiedziałam co dokładnie chcę studiować – wiedziałam jednak, że chcę to robić w Anglii. Byłam bardzo zagubiona, ale rozmowy z przedstawicielami SP na Skype ukierunkowały mnie i pomogły mi wybrać odpowiedni dla mnie kierunek – prawo.

Rozmowy z konsultantami edukacyjnymi Smart Prospects ułatwiły mi wybranie uniwersytetów, na które złożyłam podanie. Dzięki profesjonalnej pomocy – którą możecie uzyskać rejestrując się klikając tutaj, mój personal był sprawdzony już po 2 dniach, a oferty dostałam ze wszystkich swoich uczelni.

Również przy aplikowaniu o student finance czy wypełnianiu samej aplikacji UCAS, mogłam zwrócić się z każdym pytaniem do doradców SP, a odpowiedzi dostawałam praktycznie natychmiastowo. Na pewno bardzo ułatwiło mi to cały proces aplikacji – poza tym, wszyscy są bardzo mili i pomocni, dlatego uważam że Smart Prospects działa bardzo dobrze i do tego nie pobiera żadnych opłat a ich wsparcie przysługuje każdemu na wszystkie brytyjskie uczelnie. Stąd też, SP jest coraz bardziej popularne wśród polskich uczniów aplikujących na studia w UK.

Uczelnia na którą się dostałam to mój firm choice – King’s College London. Aplikacja o akademik była niezwykle prosta i choć ceny w Londynie nie są niskie, to teraz nie żałuje tego wyboru, ponieważ mam nadzieję, że studiowanie w tym mieście otworzy mi wiele drzwi w przyszłości.

Do Londynu przyleciałam 15 września i początki nie należały do najłatwiejszych – mój nowy komputer zepsuł się na drugi dzień po przylocie. Na szczęście okazało się, że jest objęty międzynarodową gwarancją, ale stres związany z dzwonieniem do angielskiej siedziby Asus, dogadywaniem szczegółów naprawy itp. wciąż był – nie życzyłabym tego nikomu.

Przy umawianiu się na interview o National Insurance Number też napotkałam problemy – pierwsza osoba, z którą rozmawiałam, stwierdziła, że mój adres nie istnieje (mimo, że to akademik), ponieważ Royal Mail nie może go znaleźć (tak jakby to było wyznacznikiem tego czy dany adres istnieje czy nie). Przy drugiej próbie dostałam termin interview, ale nie pasował mi, więc spytałam czy mogłabym go zmienić – okazało się że muszę zadzwonić jeszcze raz (niestety nadal nie rozumiem dlaczego nie mogli znaleźć alternatywnej daty za pierwszy razem). Dopiero przy trzecim telefonie udało mi się umówić na interview, i w tym momencie oczekuję już dostania numeru pocztą. Jeśli chodzi o założenie konta w banku – z własnego doświadczenia polecam umówić się na rozmowę z konsultantem w banku i założyć konto w ten sposób, a nie przez internet – przez moją internetową aplikację dostałam kartę dopiero po jakichś 2 miesiącach ze względu na problemy z weryfikacja danych i błędy ze strony banku.

Morał jest taki, że podczas pierwszych dni w UK potrzeba cierpliwości, cierpliwości i jeszcze raz cierpliwości. Ale warto. Satysfakcja z tego, że udało wam się coś załatwić samemu, jest najlepszą nagrodą.

Jeśli chodzi o pierwsze dni na uni, mogę powiedzieć tylko same dobre rzeczy – wykładowcy są niesamowici i bardzo inspirujący, tutoriale są świetną okazją do dyskusji z innymi studentami, liczne societies działają prężnie i obecnie jestem już członkiem Law Society, Bar Society, Amnesty International Society i History Society. Życie studenckie i imprezy organizowane przez samych studentów są świetną okazją do poznania nowych ludzi. Law Society organizuje różne eventy i prezentacje firm prawniczych, po których zwykle następuje krótkie reception, podczas którego można porozmawiać z przedstawicielami tym firm czy zadawać pytania co do rekrutacji. W pierwszych 2 miesiącach byłam na około 7-miu takich wydarzeniach i dało mi to wiele jeśli chodzi o poszerzenie mojej wiedzy na temat mojego przyszłego (mam nadzieję) zawodu.

Jeśli chodzi o ceny w Londynie – jest drogo, ale, robiąc zakupy w Lidlu czy Morrisons (gdzie studenci mają 10% zniżki przez cały rok przez Unidays), planując swoje wydatki, nie jedząc codziennie w restauracjach, udaje mi się żyć dość oszczędnie – nie głodując przy tym. Są także sklepy typu Poundland gdzie większość rzeczy (jak sama nazwa wskazuje), kupisz za funta. Jeżeli chodzi o pracę, to dla zdeterminowanych nie ma problemu z jej znalezieniem. Jest wiele agencji które zajmują się organizacją eventów, takie jak Lola Events czy Pitmans people, gdzie nie wymagają doświadczenia i dostaje się darmowe szkolenie, można pracować jako barman czy kelnerka.

Rejestracja na eventy, czy skanowanie biletów i godziny pracy są bardzo elastyczne – idealne dla studentów. Poza tym, można znaleźć także pracę part time na uczelni – moja na przykład oferuje wiele takich możliwości, przy czym bardzo łatwo pogodzić taką pracę z nauką, więc jest to poważna opcja do rozważenia.

Słów kilka o samym Londynie – są różne opinie na temat studiowania w tym mieście. Większość osób jest nastawionych negatywnie do tego pomysłu ze względu na Londyńskie ceny – ja będę jednak bronić idei studiowania w stolicy Anglii. Można poznać tu wiele niezwykłych ludzi z różnych stron świata, jest wiele wydarzeń kulturalnych, koncertów, imprez studenckich – miasto to tętni życiem 24/7. Są plusy i minusy, jak ze wszystkim, ale moim zdaniem plusów tych jest znacznie więcej. Uważam, że każdy musi zrobić dokładny research na temat angielskich miast i wybrać to, które najbardziej mu się podoba – bo najważniejsze to być szczęśliwym i spełnionym podczas studiowania.

Moja rada? Planujcie wszystko z wyprzedzeniem, nigdy się nie zniechęcajcie i nie bójcie się próbować, a co najważniejsze poznawajcie nowych ludzi – networking jest naprawdę bardzo ważny w późniejszym życiu, jeśli chcecie osiągnąć sukces zawodowo. KCL to była moja uczelnia marzeń i warto starać się i uczyć do matury, żeby móc tu studiować. Nie miejcie kompleksów, nie bójcie się walczyć o swoje – powodzenia! Aby założyć konto na Smart Prospects i uzyskać pomoc w aplikacji kliknij tutaj.

Odkryj uniwersytety w Wielkiej Brytanii

Uniwersytety w Anglii

Uniwersytety w Londynie