Od aplikantki na studia w Anglii do ambasadorki Smart Prospects – historia Oli

Ola

Ola

Znacie to uczucie, kiedy jednocześnie coś przeraża i ekscytuje? Ja poznałam je doskonale, kiedy wielkimi krokami zbliżał się czas podejmowania decyzji o całej swojej przyszłości. W rozmowach z przyjaciółmi często mówiłam, że za niedorzeczną uważam konieczność decydowania o czymś tak poważnym mając tak niewiele lat. Z perspektywy czasu nie postrzegam już tego w ten sposób. Dlaczego? Bo młodzi ludzie mają odwagę marzyć. I mają odwagę wyciągać po te marzenia ręce.

To nie tak, że nigdy wcześniej o tym nie myślałam. Chciałam studiować za granicą odkąd pamiętam. Po prostu nie sądziłam nigdy, że faktycznie jest to możliwe – przez finanse, wysokie wymagania, obcy język czy strach przed czymś nowym, niepewnym, ryzykownym. Być może zaglądasz tutaj, bo czujesz podobnie. Pozwól, że opowiem Ci swoją historię.

Od czego się zaczęło?

Decyzja zapadła szybko. Szłam ulicą z słuchawkami w uszach słuchając muzyki i przeglądając moją facebookową tablicę. Wyświetlił mi się post zachęcający do studiowania w Wielkiej Brytanii. Niewiele myśląc, kliknęłam w link, trafiając na stronę internetową Smart Prospects. Stało się to dość późno, bo już w klasie maturalnej, i to zaledwie miesiąc przed styczniowym deadlinem. Bałam się, że nie zdążę z listem motywacyjnym i referencjami, dlatego bardzo wiele zależało od zespołu Smart Prospects. Potrzebowałam pomocy, informacji, wsparcia. I nie zawiodłam się.

Proces aplikacji okazał się być prostszy, niż myślałam

Wiedziałam wprawdzie, że chcę studiować psychologię, ale do wyboru było tyle modułów i uniwersytetów, że nie sposób byłoby poradzić sobie z tym na własną rękę, zwłaszcza w tak krótkim czasie. Odpowiedź na wysłany e-mail otrzymałam jeszcze tego samego dnia.

Potem dołączyłam do społeczności na Facebooku. Ambasadorzy cierpliwie odpowiadali na każde moje pytanie (o finanse, Brexit, perspektywy i niezliczoną ilość innych kwestii) w ciągu kilku minut, a kontakt z innymi aplikantami i studentami okazał się być wielkim wsparciem. Trudnością wydawało się napisanie Personal Statement, ale byłam bardzo zadowolona z ostatecznego efektu – w dużej mierze dzięki pomocy, którą otrzymałam. Tydzień przed terminem wysłałam aplikację. Odpowiedź od pierwszego uniwersytetu dostałam 14 dni później – wyobraźcie sobie tę radość! Po niespełna półtora miesiąca otrzymałam oferty od wszystkich uczelni.

Problemy z zakwaterowaniem w Anglii i rozwiązanie w postaci SP

Nadszedł czas na załatwianie spraw formalnych – głównie związanych z zakwaterowaniem. Początkowo miałam mieszkać ze znajomą, która już drugi rok studiowała w UK. Niestety, plan nie wypalił. Byłam przerażona. Zgadnijcie, kto przyszedł z pomocą? Dzięki grupom Smart Prospects na Facebooku znalazłam współlokatorów, a dwoje konsultantów, którzy mieszkają w moim docelowym mieście, pomogło nam z poszukiwaniami mieszkania, żebyśmy nie musieli obawiać się przylotu.

Oczywiście nie mam pewności, że się dostanę. Stwierdziłam jednak, że warto zaryzykować, i jeśli w tym roku nie spełnię wymagań, to popracuję, podszlifuję język, a za rok spróbuję ponownie. Dzień, na który zarezerwowałam bilet, zbliża się wielkimi krokami, a ja, nie musząc już się niczym martwić, oczekuję go z niecierpliwością!

Podsumowując…

Z całą pewnością w Twoim liceum pojawiła się niejedna organizacja pomagająca w aplikacji na studia w Wielkiej Brytanii. Dlaczego więc warto wybrać właśnie Smart Prospects? Bo tutaj z żadnym problemem nie zostaniesz sam. Z czystym sumieniem mogę dziś, jako początkująca ambasadorka, polecić Wam Smart Prospects – społeczność ludzi otwartych, tolerancyjnych, działających bezinteresownie i – przede wszystkim – z pasji.

Załóż konto w Panelu Aplikanta i dowiedz się więcej – to nic nie kosztuje! 🙂

Inne przydatne artykuły

Odkryj uniwersytety w Wielkiej Brytanii

Uniwersytety w Anglii

Uniwersytety w Londynie