Egzamin językowy na University of Leicester jako alternatywna dla IELTS - doświadczenia Dawida

IELTS - kwalifikacja językowa na studia w UK

Egzamin językowy na University of Leicester jako alternatywna dla IELTS – doświadczenia Dawida

Dawid

Dawid

University of Leicester
Banking & Finance BSc

Jak można się domyśleć, znajomość języka może i zwykle odgrywa znaczącą rolę podczas etapu rekrutacji na studia w Wielkiej Brytanii. Nie ma dwóch identycznych uniwersytetów, tak więc wymagany poziom języka i sposób udowodnienia jego znajomości różni się w zależności od oczekiwań każdej z uczelni. Jednym z najpopularniejszych dowodów na poziom znajomości języka, jaki jest wymagany przez brytyjskie uczelnie, jest egzamin IELTS. Mimo, że wiele uniwersytetów akceptuje polską maturę i stawia wymagania w odniesieniu do niej, są też takie, dla których to nie wystarcza i tak też jest w przypadku (w tej chwili już mojego) uniwersytetu w Leicester.

Na szczęście, od 2018 roku, University of Leicester oferuje zdanie własnego Internal English Test zamiast IELTS (ale tylko dla kierunków, na które wymaga się max. 6.5 z IELTS!). W tym artykule opowiem na czym on polega i dlaczego jest atrakcyjniejszą i tańszą alternatywą dla IELTS.

Koszty egzaminu

Na wstępie chciałbym zwrócić uwagę na to, że egzamin jest darmowy dla wszystkich aplikantów Smart Prospects, którzy wybiorą University of Leicester jako swój firm choice. W przeciwnym razie, trzeba zapłacić £60, co i tak jest zaledwie połową kwoty, jaką trzeba zapłacić za IELTS.

Kilka słów o formie egzaminu

Egzamin w całości prowadzony jest  internetowo, co nawiasem mówiąc okazuje się być bardzo dobrym rozwiązaniem. Oznacza to, że możesz go zdać nie ruszając się z domu! Składa się on z trzech sekcji, które teoretycznie mogłyby być przeprowadzane w różnych odstępach czasu.

Reading

Pierwszą częścią egzaminu jest reading, który trwa ok. 1:15 godziny. Ma on bardzo prostą budowę – polega na układaniu chronologicznie historii, dopasowywaniu najbardziej pasujących słów w luki czy np. wybieraniu tytułu do paragrafu. Ze strukturą można było zapoznać się internetowo (https://englishlanguagetesting.co.uk/sample-questions/password-reading-sample-questions/). Jedyny problem, jaki mógłby się pojawić to rozproszenie, dlatego polecałbym założyć jakieś słuchawki poprosić domowników o zachowanie ciszy (lub wyjście).

Writing

Drugą częścią jest writing. Do dyspozycji zwykle jest 30 minut na wybranie jednego z dwóch tematów „rozprawki” i napisanie co najmniej 200 słów, by zadanie było ocenione. Jak można się spodziewać, w porównaniu do IELTS pisanie było bardzo łatwe. Nie dość, że do zrobienia było tylko jedno zadanie, to do tego używa się klawiatury a nie długopisu, co pozwala zaoszczędzić dużo czasu. (Link do zapoznania się z formą pisania tutaj: https://englishlanguagetesting.co.uk/sample-questions/password-writing-sample-questions/).

Listening

Listening jest ostatnią “przeglądarkową” częścią, przed którą mogłem mieć przerwę dowolnej długości. Trwa ona jedną godzinę, w której trzeba zrobić tyle zadań, ile nam się udało. Mam na myśli fakt, że odsłuchiwać można było dwukrotnie, ale nie było napisane, że jeżeli będziesz to robił cały czas to może nie starczyć Ci czasu na wszystkie zadania. Oczywiście tego nie wiedząc przez pierwsze 3 części słuchałem dwukrotnie i dopiero w 4 zauważyłem, że jeżeli będę dalej tak robił – to nawet nie dojdę do ostatniej, 5. części. A więc w czwartej części robiłem możliwie najdokładniejsze notatki, spróbowałem odpowiedzieć poprawnie na tyle ile się dało i niestety w piątej części musiałem strzelać, bo akurat godzina wybijała kilkadziesiąt sekund po pokazaniu możliwych odpowiedzi.

Struktura również była bardzo przyjemna, najpierw było podane polecenie, później leciał tekst a dopiero, gdy tekst się skończył, pokazywały się odpowiedzi, które trzeba było wybrać. Polecałbym robienie notatek podczas pierwszego słuchania i odpowiadanie od razu na pytania, które się po nim pojawią. Oszczędzi Ci to czasu i pozwoli na zrobienie wszystkich lub chociaż większej ilości zadań. Poziom egzaminu był sukcesywnie coraz trudniejszy – od wolnych wypowiadanych zdań przypominających krótkie nagrane informacje czy części wykładów, aż po dłuższe rozmowy czy monologi z bardziej wyszukanym słownictwem. Wszystkie detale zadań dotyczących części słuchanej można znaleźć na tej stronie https://englishlanguagetesting.co.uk/sample-questions/password-listening-sample-questions/.

Speaking

Jedynie ostatnia część – speaking była pod okiem egzaminatora, z którym rozmawiałem przez skype, lecz i to nie było przeszkodą do mojej pozytywnej oceny IET’u.

Rozmowa była bardzo naturalna, w sumie to po raz pierwszy tak przyjemnie mi się z kimś rozmawiało po angielsku. Egzaminator (lub bardziej oficjalnie „memberof English Language TeachingUnit”) przechodził płynnie z jednego do drugiego etapu rozmowy. Jeśli o czymś wspomniałem na początku – on pytał mnie o to po temacie jaki aktualnie omawialiśmy. Odpowiadałem szczerze, co wydaje mi się najlepszą opcją; nawiązywałem do tego co tak naprawdę mnie interesuje czy też dotyczy. Na przykład, egzaminator zaczął od tego, że jest w innym pokoju niż zwykle i przeprasza za tło jakie muszę oglądać, na co odparłem, że nie ma problemu i że ja mogę mieć mały problem z moimi polskimi lokatorami, bo wszyscy akurat byli w domu. Po tym zaczął się oficjalny speaking, chociaż w moim przypadku bardziej przypominał on zwyczajną rozmowę dwóch osób. Egzaminator stwierdził, że sporo jest Polaków w Anglii i spytał co wg mnie może być tego przyczyną. Jak wspomniałem o rządzie, który mi się troszeczkę w pewnych kwestiach nie podoba (system edukacji), to później zostały mi zadane kolejne pytania w tym temacie – jak sam powiedział “akurat mam pytanie dotyczące polityki to je pod ten temat podciągniemy”. Odpowiadając na pytanie dot. moich lokatorów, (bo zapytał w jakim celu mogli przyjechać) rzuciłem słówkiem o różnicy w kwestiach pracy w Anglii a w Polsce i o stosunkowo wyższych zarobkach (mówiłem z doświadczenia) – tak więc zapytał mnie o szczegóły pracy – co tam robię, jak długo, czy mi się podoba itd. I tu mi się wydaje, że to było jego przygotowane pytanie, chociaż w moim przypadku zgrało się z całym kontekstem rozmowy i brzmiało bardzo naturalnie. Było również zadanie, coś jak pytanie z minutą przygotowania na IELTS. Zapytał o bliską mi osobę, która najbardziej na mnie wpłynęła, kim jest i co zrobiła. Miałem minutę na przygotowanie i minutę na mówienie. Speaking był najbardziej niepewną, choć – jak się okazało później – najprzyjemniejszą częścią egzaminu. Egzamin zakończyło pokazanie przeze mnie paszportu i oszacowanie daty wyników.

Podsumowując…

Sprawdzanie wiedzy tym egzaminem mogę ocenić na bardzo przyjemne, bo mimo małej niepewności i niewielu pomocy naukowych jakie do niego miałem, okazał się prostym i bardzo przyjemnym egzaminem. Nadal trochę nie rozumiem sposobu sprawdzania wiedzy jedynie poprzez laptopa (bo nie byłoby problemu z posiadaniem miliona notatek na biurku), ale miło z ich strony, że umożliwili w taki bezstresowy sposób spełnić językowe wymagania. Wyników bezpośrednich nie otrzymałem, ale dostałem maila od UoL, że gratulują wyniku i mam sprawdzić UCAS, gdyż usunęli mi wymagania dotyczące języka, tym samym dając mi ofertę bezwarunkową (a więc i zapewniając miejsce). Obecnie chodząc na wykłady jedyną przeszkodą jaką napotykam w języku angielskim jest nieznajomość kilku specyficznych słówek, ale to też nie jest dużym problemem, bo często są one tłumaczone lub po chwili używane są bardziej znane synonimy.

Jeśli macie jakieś pytania, zawsze piszcie śmiało do Smart Prospects na messengerze tutaj!

Inne przydatne artykuły

Odkryj uniwersytety w Wielkiej Brytanii

Uniwersytety w Anglii

Uniwersytety w Londynie